30 marca 2012 r. w Szkole Podstawowej nr 5 w Kielcach odbył się uroczysty finał X Międzyszkolnego Konkursu Literackiego Kręć się, kręć, wrzeciono, wij się, baśni, wij… Wyróżnienie w konkursie zdobył uczeń klasy IV c naszej szkoły, Adrian Kozieł.

Gratulujemy!!!

 

 

 

Czarodziejski kwiat

 

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami w domu mieszkała dziewczynka razem z tatą, macochą i jej córką. Mama dziewczynki zmarła, gdy była ona mała. Tata ożenił się ponownie, lecz druga żona nie lubiła jego córki. Ojciec,  widząc niechęć żony do swojego dziecka,  starał się, by jej nic nie brakowało. Ojciec dbał, by dziewczynka miała jedzenie i ciepłe ubrania.

Niestety, pewnego dnia tata dziewczynki zachorował i nagle zmarł. Macocha zaczęła znęcać się nad biedną dziewczyną. Gdy przyszła zima, kazała jej palić w piecu i odgarniać śnieg z drogi, a swoją córkę ubierała ciepło i kazała siedzieć w domu. Często w dziurawych butach, bez rękawiczek, pasierbica musiała chodzić do lasu po drzewo.

Pewnego zimowego poranka, idąc dróżką przez las w poszukiwaniu chrustu, dziewczynka nagle usłyszała błagalne wołanie. Rozejrzała się dookoła i przy ścieżce zobaczyła kwiat. Podeszła bliżej, a on do niej rzekł:

– Jest mi bardzo zimno. Okryj mnie, proszę.

Dziewczynka długo się nie zastanawiała. Zgarnęła rękami śnieg z kwiatu, zdjęła szalik i owinęła go nim. A on rozwinął swoje płatki i powiedział:

– Bardzo ci dziękuję, dobra dziewczynko. Mimo że sama jesteś zmarznięta, oddałaś mi swój szalik. Idź tą dróżką prosto przed siebie, aż dojdziesz do skraju lasu, tam ujrzysz pałac. Zapukaj do drzwi trzy razy a one się otworzą. To, co za nimi ujrzysz, to nagroda za twoje dobre serce.

Dziewczynka poszła dróżką prosto przed siebie, ujrzała pałac i zrobiła tak, jak kazał jej kwiat. Drzwi się otworzyły. Ujrzała pięknego królewicza, który zaprosił ją do swojej komnaty. Zrobił jej ciepłą herbatę z sokiem malinowym, a ona opowiedziała mu swoją historię. Królewicz zakochał się w dziewczynie od pierwszego wejrzenia i poprosił ją o rękę. Dziewczyna przyjęła oświadczyny i poprosiła księcia, aby mogła zaprosić macochę i jej córkę na swój ślub. Gdy macocha dowiedziała się, w jaki sposób pasierbica poznała księcia, wpadła w złość i wysłała swoją córkę do lasu po drzewo. Wytłumaczyła jej, co po kolei  ma robić. Córka jej była bardzo leniwa i uparta. Nie chciała iść do lasu, lecz matka ją zmusiła. Leniwa dziewczyna szła przez las i nawet nie myślała o zbieraniu drzewa. Nagle usłyszała błagalne wołanie.. Rozejrzała się dookoła i przy ścieżce zobaczyła kwiat. Podeszła bliżej, a on do niej rzekł:

– Okryj mnie, proszę. Jest mi bardzo zimno.

– Mnie też jest bardzo zimno – rzekła do kwiatu. – Wskaż mi szybko drogę do zamku, bym mogła poznać królewicza.

A kwiat na to:

– Idź tą dróżką prosto przed siebie, aż dojdziesz do skraju lasu, tam ujrzysz pałac. Zapukaj do drzwi trzy razy, a one się otworzą. To, co za nimi ujrzysz, to nagroda za twoje uczynki. Niedobra dziewczyna szła dróżką prosto przed siebie, ujrzała pałac, zrobiła tak jak kazał jej kwiat i drzwi się otworzyły. Zobaczyła księcia, który powiedział:

– Wejdź do środka.

I zaprowadził ją do komnaty. To jest twój pokój, a ty będziesz pracowała jako służąca w tym zamku do końca życia. Już nigdy nie spotkasz się ze swoją przyrodnią siostrą.

Gdy matka dowiedziała się o niedoli swojej córki, odnalazła ten zamek i tak jak ona została w nim służącą.

 

Dobra dziewczynka została królową i żyła długo i szczęśliwie.

Zdrowie, miłość i bogactwo nigdy ich nie opuszczało.

 

Adrian Kozieł